zamień mnie w szum fal
niekończącą się namiętność
pośród zwykłych jęków ni słów
najwymowniejszych wyznań
nadal oddychając utonę
w nieprzeciętnych komplementach
tam gdzie nazwałeś po raz pierwszy
swoją
tak więc zabierz proszę
w środku nocy
na spacer który dla nas napisałam
umierając z tęsknoty
niech poczuję raz jeszcze
ot tak
w turkusowy wiatr ubrana
daleko poza światem
rosnącą co dzień
miłość.
Mojej Miłości - Maciejowi
P.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz