poniedziałek, 23 maja 2016

inaczej.

cztery lata a my wciąż
bez pożegnania
bez słowa
ciężkie jesienie i zimy

nieświadome niczego
jeden po drugim na niebie
umykają mej uwadze obłoki
nikną o zachodzie

chciałabym zażartować z Tobą
raz jeszcze
zrozumieć - nic się nie stało
zaprosić Cię do domu

kilka płyt kilka zdjęć
uśmiech z dzieciństwa
obiecałeś mi morze -
widziałam to


inaczej.






zniknąć.

jeśli wspomnienia 
mają dziś znaczenie - pamiętasz 
śmialiśmy się jak dzieci 

spaliśmy błogo -
jak świeżo posiane kwiaty 
na letnich łąkach północy 

chowałam wiatr w dłoni 
próbując schwytać moment 
zamknąć na złoty kluczyk 

by nie uciekł. 

jeśli marzenia 
są jeszcze coś warte 
marzy mi się domek z płotkiem 

żółcie zielenie czerwienie -
oprócz błękitnego nieba 
wolę ciężkie deszcze 


by zamknąć się z Tobą 
i zniknąć.