cztery lata a my wciąż
bez pożegnania
bez słowa
ciężkie jesienie i zimy
nieświadome niczego
jeden po drugim na niebie
umykają mej uwadze obłoki
nikną o zachodzie
chciałabym zażartować z Tobą
raz jeszcze
zrozumieć - nic się nie stało
zaprosić Cię do domu
kilka płyt kilka zdjęć
uśmiech z dzieciństwa
obiecałeś mi morze -
widziałam to
inaczej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz