piątek, 10 sierpnia 2012

Wschody słońca, jak z pocztówki.



szczerością się rozlałam
na niebie -
zachodząc w mgłę i deszcz
piaszczystym uśmiechem
niepewna

tych oczu tych ust
pragnęłam jak zbawienia
splotem dłoni drżeniem warg
kojąc wrzaski duszy

przechadzałeś się
wszystkimi alejami świadomości
opuszkami palców
szeptem

milionem krzyków na sekundę
pytając o oczywiste
bukiet słodkich słów
scałowując z mych ust

tak. 


Dla M. 

Resztki nocy.

jesień 
zajrzała mi przez ramię 
słodkim powiewem niepewności 

rodząc nowe nadzieje 
stare boleści -
pochowane dawno strachy 

rzęsami zamiatam wspomnienia 
całując resztki nocy 
po rękach 



dobranoc. 




środa, 8 sierpnia 2012

Na krawędzi szczęścia.

ubierz mnie 
w skąpe powiewy brzasku 
poczuję się naga 
kiedy zechcesz bym poczuła 

weźmiesz mnie na ręce 
przerzucając 
na drugi koniec tęczy 
tam gdzie śmieją się zwątpienia 

zatańczę zwiewnie 
na krawędzi szczęścia 
Tobie na nerwach 
płacząc ze szczęścia 



Dla M.