pragnę choć raz
raz jedyny zasłuchać się bezpowrotnie
w tłustej czarnej nocy
spojrzeć Ci w oczy
nagle ot tak
rozgrzeszę cały świat
bluzgając bezpodstawnie a jednak
umierając na stojąco
pośród zakrętów pełnych zniczy
aniele boży stróżu mój
ty zawsze przy mnie
stój
i gwiżdż ze mną
drwiąc sobie z rozpaczy
pół żartem pół serio
tysiącem listów donikąd
Dla Św.P. T.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz