żółkną lata kruszeją liście
spadając z impetem
w dłonie boże
może
rozstąpisz się raz jeszcze
między kłamstwami
o nadejście jutra poprosisz
błagalnie
zupełnie niepoprawnie
już postanowioną śmiercią
zabłyśniesz
trzeci rok z rzędu kwiląc
w pełnej świadomości niemocy
dziś nie zasnę
Św.P. A.
29.05.2010
środa, 29 maja 2013
poniedziałek, 20 maja 2013
.
Maj. Miesiąc tęsknot. Ciężki czas dla moich myśli. Trudny czas dla wspomnień.
Czasami sama sobie z nimi nie radzę. Osaczają mnie zewsząd, nie dając szansy na sen.
Kochałam tą dziecięcą naiwność i wiarę w nieśmiertelność.
Minęło. Szkoda.
Czasami sama sobie z nimi nie radzę. Osaczają mnie zewsząd, nie dając szansy na sen.
Kochałam tą dziecięcą naiwność i wiarę w nieśmiertelność.
Minęło. Szkoda.
sobota, 18 maja 2013
Z lekką nutką niepewności.
zamień się ze mną na słońca
oddam ci trochę gwiazd
mam ich całą skrzynię
zajmij moje dłonie
zajmij moje oczy
dziś jutro kiedy chcesz
zaskocz mnie proszę
koszem pełnym marzeń
z lekką nutką niepewności
Maciejowi - Stokrotka.
oddam ci trochę gwiazd
mam ich całą skrzynię
zajmij moje dłonie
zajmij moje oczy
dziś jutro kiedy chcesz
zaskocz mnie proszę
koszem pełnym marzeń
z lekką nutką niepewności
Maciejowi - Stokrotka.
Dni.
bywają chwile
że nic prócz nieba
prócz ciszy
bywają dni
że płacz tak gęsty i ciężki
jak smoła
są momenty w których
uciekam
na koniec głowy i śpię
za długo.
że nic prócz nieba
prócz ciszy
bywają dni
że płacz tak gęsty i ciężki
jak smoła
są momenty w których
uciekam
na koniec głowy i śpię
za długo.
Wróci jesień.
nachodzą mnie
wiosenne porządki miłostki nadzieje
wschody słońca tak zachłannie
czerwienieją
zerwę jeszcze raz
wszystkie liście z drzew
po nadejściu września
zejdę z księżyca
ziarna piasku w oczach bolą
uwierające krzyki
dalekosiężne niewidzialne
wróci jesień.
wiosenne porządki miłostki nadzieje
wschody słońca tak zachłannie
czerwienieją
zerwę jeszcze raz
wszystkie liście z drzew
po nadejściu września
zejdę z księżyca
ziarna piasku w oczach bolą
uwierające krzyki
dalekosiężne niewidzialne
wróci jesień.
piątek, 10 maja 2013
Tęsknię.
Najukochańszy Pies na świecie. Moja Sarinka. Odeszła do Psiego Nieba 7.05.2013. Nienawidzę tego dnia. Nienawidzę upływającego czasu. Nigdy nie zapomnę. Nie potrafię. Nie chcę.
Tęsknię. Rozstania są ciężkie.
Zobaczyć jak dzieci robią sobie zdjęcia
Widzieć jak zasypują mrówki piaskiem
Usłyszeć jak na zegara znak
z wieży nam z całego serca bije dzwon
Zobaczyć jak dzieci wysyłają w niebo bańki
Celują w nas z plastikowych pistoletów
Usłyszeć jak na zegara znak
Z wieży nam z całego serca bije dzwon
A ja gapię się w zaplute deszczem okno
I widzę jak znika rynek, znika Stare Miasto
Słyszę jak tylko dzwoni szkło o szkło
Gdzie jesteś?
Bo ja gapię się w zaplute deszczem okno
Widzę jak znika rynek, znika stare miasto
I słyszę jak tylko dzwoni szkło o szkło
Gdzie jesteś?
/Happysad/
Widzieć jak zasypują mrówki piaskiem
Usłyszeć jak na zegara znak
z wieży nam z całego serca bije dzwon
Zobaczyć jak dzieci wysyłają w niebo bańki
Celują w nas z plastikowych pistoletów
Usłyszeć jak na zegara znak
Z wieży nam z całego serca bije dzwon
A ja gapię się w zaplute deszczem okno
I widzę jak znika rynek, znika Stare Miasto
Słyszę jak tylko dzwoni szkło o szkło
Gdzie jesteś?
Bo ja gapię się w zaplute deszczem okno
Widzę jak znika rynek, znika stare miasto
I słyszę jak tylko dzwoni szkło o szkło
Gdzie jesteś?
/Happysad/
środa, 1 maja 2013
Może jeszcze mi się przyda.
piaszczystą drogą
donikąd jakby znienacka
łapać okazję
chować do słoika na później
może jeszcze mi się
przyda
ta dziecięca naiwność
schowana na złoty kluczyk
na dnie ułudy
daleko
w kącie mojej głowy.
donikąd jakby znienacka
łapać okazję
chować do słoika na później
może jeszcze mi się
przyda
ta dziecięca naiwność
schowana na złoty kluczyk
na dnie ułudy
daleko
w kącie mojej głowy.
Niemoc.
niemoc
głucha niema ślepa
wbita w ziemię - pusta
między bogiem a prawdą
kolejny rok
listów
niewypowiedzianych słów
nieskończoność dni.
głucha niema ślepa
wbita w ziemię - pusta
między bogiem a prawdą
kolejny rok
listów
niewypowiedzianych słów
nieskończoność dni.
W ciszy.
lubię witać
znienawidzone krople
deszczu
czule wpatrując się w zachody
wyczekując jutra -
po co
źle podjęte decyzje
nieodpowiednio spisane słowa
czerstwe myśli
może kiedyś uwierzę
nocą -
w ciszy.
znienawidzone krople
deszczu
czule wpatrując się w zachody
wyczekując jutra -
po co
źle podjęte decyzje
nieodpowiednio spisane słowa
czerstwe myśli
może kiedyś uwierzę
nocą -
w ciszy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)