żółkną lata kruszeją liście
spadając z impetem
w dłonie boże
może
rozstąpisz się raz jeszcze
między kłamstwami
o nadejście jutra poprosisz
błagalnie
zupełnie niepoprawnie
już postanowioną śmiercią
zabłyśniesz
trzeci rok z rzędu kwiląc
w pełnej świadomości niemocy
dziś nie zasnę
Św.P. A.
29.05.2010
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz