Za trzy miesiące kolejna rocznica. Czasami się zastanawiam, co właściwie się stało, dlaczego nie ma Cię z nami. Czasami nie wiem, co robić z tą tęsknotą. Bywają dni, że odruchowo mam chęć chwycić telefon i zadzwonić, napisać maila, zrobić cokolwiek. Sama świadomość tego, że już nie ma możliwości, że już nie ma opcji, że się nie da... doprowadza mnie do szału.
Nawet nie wiem, po co to piszę. Ludzie chyba jakoś lepiej znoszą żal i tęsknotę, gdy mogą przelać ją na "papier". Może takie dzielenie się ze światem swoimi emocjami nie ma sensu. Nie wiem. Mam nadzieję, że mi pomoże.
Zbliżają się Święta. Miejsce przy stole będzie czekało. Chyba każdy z nas będzie czekał. Podświadomie sądząc, że zapuka, zadzwoni do drzwi, jak kiedyś, jeszcze kilka lat temu...
Wszystko się zmienia. Gdy wstaje słońce świat wygląda inaczej. Lżej. Niemniej jednak, nie umniejsza to mojego żalu do świata za to, co się stało. Nie ma takiej możliwości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz