pomiędzy słowami
o sto mil za daleko
nieodwracalnie zamknięci
za młodzi za starzy
zbyt nijacy na codzienność
zbyt dojrzali na groteskę
nie trzaskając drzwiami
bezinwazyjnie
wymknij mi się z głowy
niedziela, 22 grudnia 2013
sobota, 14 grudnia 2013
Miss, miss You...
Tęsknię za moją Marcelą.. Tak naprawdę. Nie wiem, kiedy ją zobaczę i chyba to frustruje mnie najmocniej. Żałuję, że jestem tak daleko..
niedziela, 1 grudnia 2013
Między NAMI.
oddałabym wszystkie radości wiosny
za jedno muśnięcie powiek
uwodzicielskie spojrzenie
przeważnie nade mną
oddam w dobre ręce
szum tureckich fal tylko proszę
idealizuj kochaj - miej
ucałuj mnie raz jeszcze
w miłosnej kąpieli raz za razem
szumisz mi w głowie
wilgotnym zachodem słońca
między nami.
Miłości - Maciejowi.
za jedno muśnięcie powiek
uwodzicielskie spojrzenie
przeważnie nade mną
oddam w dobre ręce
szum tureckich fal tylko proszę
idealizuj kochaj - miej
ucałuj mnie raz jeszcze
w miłosnej kąpieli raz za razem
szumisz mi w głowie
wilgotnym zachodem słońca
między nami.
Miłości - Maciejowi.
Nie ucieknę.
ciężkie tęsknoty
pod oczyma nocy kruszę
w świecie bez świateł
minimalnie
błądząc palcami
po zaplutej deszczem szybie
znów ta sama przestrzeń
zimniejsza
o jeden oddech o jeden sen za mało
jesiennych uniesień
zimowych doznań
pomarańczy wprost z Twych ust
schwytaj mnie zachłannie
w sidła swoich uciech
nie ucieknę
nie spróbuję.
Mojej Miłości - Maciejowi.
pod oczyma nocy kruszę
w świecie bez świateł
minimalnie
błądząc palcami
po zaplutej deszczem szybie
znów ta sama przestrzeń
zimniejsza
o jeden oddech o jeden sen za mało
jesiennych uniesień
zimowych doznań
pomarańczy wprost z Twych ust
schwytaj mnie zachłannie
w sidła swoich uciech
nie ucieknę
nie spróbuję.
Mojej Miłości - Maciejowi.
Na dnie serca.
zasłoniłam okna
plecionką z dzwonków rozpierzchłych
tak po prostu pięknych
najdelikatniejszych
masz mnie znowu na samym końcu języka
nienagannie uporządkowaną
błądzącą w Twym oddechu
skryj mnie proszę -
wielką tajemnicę
pod osłoną nocy
na dnie serca.
Miłości Mojego Życia - Maciejowi.
plecionką z dzwonków rozpierzchłych
tak po prostu pięknych
najdelikatniejszych
masz mnie znowu na samym końcu języka
nienagannie uporządkowaną
błądzącą w Twym oddechu
skryj mnie proszę -
wielką tajemnicę
pod osłoną nocy
na dnie serca.
Miłości Mojego Życia - Maciejowi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
