wtorek, 25 lutego 2014

Świadomość dorosłości czasami mnie przerasta. Przeraża mnie to, że tak wiele się zmienia, kończy i już nigdy nie wróci. Przeraża mnie, że moja rodzina rozsypała się tak bardzo, że zostały z niej jedynie zgliszcza i resztki wspomnień tego, co było. Tego, co kiedyś trzymało nas wszystkich razem. Myślę, że ani brat ani ojciec już dłużej nie chcą udawać. Po prostu żyją własnym życiem jakiekolwiek by ono nie było. A ja wiem, że wypełnia je pustka i nieskończony egoizm.

Z każdym mijającym rokiem tracę kogoś bliskiego.. boję się kolejnego roku. Boję się lutego. Nienawidzę ludzi.


bezdomnieć.

lutowa wiosno
matko pomyłek
tak bardzo w ciebie wątpię

po raz setny
liczę wszystkie gwiazdy 
może za którymś razem zapomnę  

jak to jest
bezdomnieć z każdym rokiem
tęskniąc i kochając coraz mocniej








niedziela, 16 lutego 2014

Widziałam dziś wracające łabędzie. Będzie dobrze.. a przynajmniej lepiej niż w tej chwili. Idzie wiosna. Mam nadzieję, że nadejdzie szybciej niż w zeszłym roku i uraczy mnie słońcem.. morzem.. ciepłym, letnim powiewem wiatru. Odliczam już dni do "ciepła".. spieszno mi do lata, długich przyjemnych wieczorów pełnych zimnych drinków i ugłaskanej słońcem skóry.

Czasami mam wrażenie, że nie pasuję do tego świata. Odstaję jak zagubiony puzzel, niepasujący składnik, nic niewarty kamyk. Tyle się przez ostatnie lata wydarzyło, tak wiele się zmieniło.. ludzie już nie ci sami, miejsca choć te same, pozbawione dawnego uroku.. i czas, uciekający, chichoczący z nas wszystkich niczym mały wredny szatan.

Dobrze mieć zdjęcia, muzykę, dawne wspomnienia. Chciałabym choć na jeden dzień odzyskać dawnych bliskich, te uśmiechy i głosy. Jeden jedyny raz poczuć, że jestem dla nich kimś ważnym.










sobota, 15 lutego 2014

...

Odgrzebywanie wspomnień bywa niebezpieczne. Odnalazłam stare zdjęcia. To, co było już nie wróci. Dobrze mieć pamiątkę.


niedziela, 9 lutego 2014

sobota, 8 lutego 2014

.

And every occasion
I'll be ready for the funeral
And every occasion once more
It's called the funeral

środa, 5 lutego 2014

Bezdomna.

jak bardzo jeszcze mnie nastraszysz
lutowy wietrze
cholerny włóczęgo

co rok inaczej
niby wiosna to znów w lecie
majowe gorzkie żale

odliczając schnące liście
codziennie
bezdomna coraz bardziej.