niedziela, 16 lutego 2014

Widziałam dziś wracające łabędzie. Będzie dobrze.. a przynajmniej lepiej niż w tej chwili. Idzie wiosna. Mam nadzieję, że nadejdzie szybciej niż w zeszłym roku i uraczy mnie słońcem.. morzem.. ciepłym, letnim powiewem wiatru. Odliczam już dni do "ciepła".. spieszno mi do lata, długich przyjemnych wieczorów pełnych zimnych drinków i ugłaskanej słońcem skóry.

Czasami mam wrażenie, że nie pasuję do tego świata. Odstaję jak zagubiony puzzel, niepasujący składnik, nic niewarty kamyk. Tyle się przez ostatnie lata wydarzyło, tak wiele się zmieniło.. ludzie już nie ci sami, miejsca choć te same, pozbawione dawnego uroku.. i czas, uciekający, chichoczący z nas wszystkich niczym mały wredny szatan.

Dobrze mieć zdjęcia, muzykę, dawne wspomnienia. Chciałabym choć na jeden dzień odzyskać dawnych bliskich, te uśmiechy i głosy. Jeden jedyny raz poczuć, że jestem dla nich kimś ważnym.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz