wtorek, 28 października 2014

piątek, 24 października 2014

"Nie martw się proszę
wszystko skończy się.
Prędzej i mocniej odwaga zabija mnie.

Nic się nie stało
przecież dobrze wiesz..
Oddałem wszystko, żeby wszystko mieć".


#dawidpodsiadło.

October

Przyszła jesień. Pażdziernik okazał się być mniej łaskawy niż rok temu. Jest już bardzo zimno, wieje niespokojny wiatr, nie czuję, że za tydzień będziemy obchodzić Święto Wszystkich Świętych.. Nie czuję ani trochę tego, co dzieje się dookoła mnie, nie czuję jesieni, nie czuję nadchodzącego Święta..
Piętno utraty bliskich ciąży mi już od 3 lat.. albo i dłużej.. Luty zbliża się wielkimi krokami. Nienawidzę go. Nienawidzę.

Wszystko co się dzieje skłania mnie do bezustannych przemyśleń, do bezustannej zadumy. Ciężko jest być sierotą, ale uczę się tego codziennie. Najgorsze były chwile okołoślubne, kiedy to bajbardziej brakowało momentów z mamą. Teraz? Teraz nic nie czuję. Nie ma już we mnie żalu, nie ma we mnie smutku, nie ma we mnie gniewu. Nie ma. Pustka.

Na razie ciężko mi opisać to, co się dzieje, ale wiem, że kiedyś uporam się z tym całkowicie. Myślę, że momentem przełomowym w naszym życiu był właśnie nasz ślub.. a co za tym idzie - wielkie zmiany. Zmiany dotyczące przede wszystkim naszego przyszłego mieszkania.. Nie mogę się już doczekać, kiedy otworzymy ślubną butelkę szampana i usiądziemy razem na gołej podłodze, z uśmiechem uznając dom za NASZ..

Nie mogę się doczekać momentu, w którym po raz pierwszy obudzę się w nowym domu, przy JEGO boku, tak bardzo spokojna i bezpieczna.. Wszystko, co najlepsze przed nami!

Boję się jedynie tegorocznych Świąt. Pierwsze bez Babci.. nie wiem jak je zniosę. Potrzebuję do tego albo mocnych nerów albo mocnych drinków. Nerwów nie mam więc odpowiedź jest jedna.




poza mną do przesady
połamane myśli

zebrane w sobie
agresywne puste chwile -
udręczone ręce

do momentu
w którym boli zasypianie

pozostawić na deszczu
ot tak po prostu
po środku nocy

krwią zachodzą oczy
bo i pusto się robi.




środa, 22 października 2014

Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy szalony pomysł.. Dziękuję sobie samej za resztki rozumu i za to, że zawsze najpierw myślę potem robię.



"...z każdą minutą, z każdym nowym dniem - kocham Cię


CORAZ MNIEJ."

/happysad/

22.08.2014 Wedding Day


piątek, 10 października 2014

Plan B.

ciemnieją oczy
łamią się dłonie
deszczem marnieję
w ciernistej koronie

nieważne są liczby
pustoszeją chwile
kruszą się bardziej
niż zdechłe motyle

zawisłam wśród cieni
w zdania połowie
podarły się rzęsy
na zdrowie.





środa, 8 października 2014

#drivinghomeforchristmas

Plan A

świece wódka pomarańcze
ty zaśpiewasz a ja tańczę

piernik śledzie i sałatka
będzie z tego niezła gratka

coca cola też na stole
dumny będziesz ze swej żony

śniegi sanie i ciemności
nie upadnę dziś ze złości






poniedziałek, 6 października 2014

Tęsknota jest coraz większa.. staje się nieznośna. Nie mam pomysłu, jak dalej sobie z nią radzić.


W oczekiwaniu na zimę..

Chyba chcę już zimę.. chyba a nawet na pewno. Śnieg, Święta, przyjemne ciepłe i długie wieczory z moim Drwalem.. czego chcieć więcej.. marzę już tylko o Naszym Domu.. i oczywiście o....

:)