czwartek, 30 lipca 2015

nie ma.

jesienią
przytulę się do zmarzniętych drzew -
pochłonę
każdy szelest otuchy

wysłucham
niekończących się lamentów
umierania na stojąco

a liście
opadną ociężale na powieki
w chłodnych szeptach nienawiści -

a co jeśli
za drzwiami nic nie ma

nadal nic nie widzę
nadal ciebie

nie ma.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz