tchnąca resztką czerwca
nastraja myśli
jesiennie
gdzie indziej
jasno i wyraźnie
o prosty przekaz woła
kilka słów miłości -
wrześniowy poranek
nie tak ciepły już a jednak
najcieplejszy tego lata
pocałunek inny niż wszystkie
jesień idzie
nie ma na to rady
pozbieraj mnie zanim
zapadnę w sen zimowy
wszystkie moje lęki
niech znikną
tak jakby nigdy ich nie było
melodią urwaną
w połowie
posypią się na strzępy
spadną
najniżej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz