zamknięta w ciszy
nieprzejrzysta
niczyja
jeszcze jedna modlitwa
łamiące się kości
wielkie nic
grzesznym szeptaniem
o chwilę ułudy
proszę
policzę do nieskończoności
zamknę na klucz
wszystkie radości wiosny
cięższym oddechem
o jedną chwilę
za dużo.
piątek, 22 lutego 2013
bezwiednie.
nocne szepty w mojej głowie
może się zbudzę
może ci opowiem
nie jest mi żal
kolorowych jarmarków
cudów wianków na kiju
dylu dylu
dnia pewnego utonę
w samo południe
bezwiednie
samotnie.
może się zbudzę
może ci opowiem
nie jest mi żal
kolorowych jarmarków
cudów wianków na kiju
dylu dylu
dnia pewnego utonę
w samo południe
bezwiednie
samotnie.
czwartek, 21 lutego 2013
Zmarniałe krzyże.
ileż można
upijać się tęsknotą
pod osłoną nocy
kiedy latowe marzenia
dawno już za nami
połamane latawce
znienawidzone bezsilności
biczowane na co dzień
o tej samej porze
spadające gwiazdy
puste buty
na cztery spusty zamknięte
cholerne drzwi donikąd
wieje wieje wiatr
słychać tylko płacz
a zmarniałe krzyże
gapią mi się w twarz
upijać się tęsknotą
pod osłoną nocy
kiedy latowe marzenia
dawno już za nami
połamane latawce
znienawidzone bezsilności
biczowane na co dzień
o tej samej porze
spadające gwiazdy
puste buty
na cztery spusty zamknięte
cholerne drzwi donikąd
wieje wieje wiatr
słychać tylko płacz
a zmarniałe krzyże
gapią mi się w twarz
środa, 20 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
Pory Roku.
lubię być dla Ciebie
ciepłym letnim deszczem
błyszczeć -
w zieleni czerwcowych traw
ocierając się o sen
setkami głębokich westchnień
liczę uniesienia
już kolejny metr nad niebem
będę greckim słońcem
i powiewem ciepłych dni
zatańczę pośród Twoich rąk
przebierając się
w każdą porę
roku.
ciepłym letnim deszczem
błyszczeć -
w zieleni czerwcowych traw
ocierając się o sen
setkami głębokich westchnień
liczę uniesienia
już kolejny metr nad niebem
będę greckim słońcem
i powiewem ciepłych dni
zatańczę pośród Twoich rąk
przebierając się
w każdą porę
roku.
Na klucz.
liczę wszystkie pragnienia
i zamykam je na później
tak po prostu
na klucz
zaśpiewam Ci na noc
wszystkie barwy tęczy
może zechcesz się
uśmiechnąć
obudzę wszystkie chęci
tuż po wschodzie słońca
ciepłym oddechem
w środku
mojej Miłości.
i zamykam je na później
tak po prostu
na klucz
zaśpiewam Ci na noc
wszystkie barwy tęczy
może zechcesz się
uśmiechnąć
obudzę wszystkie chęci
tuż po wschodzie słońca
ciepłym oddechem
w środku
mojej Miłości.
Doczekamy się.
doczekamy się
słonecznej jesieni
pełnej kwitnących pomarańczy
zachodów słońca - namiętności
uśmiechów jak z pocztówki
spełnionych marzeń
ciepłego sierpniowego deszczu
zapiszę każde Twoje kocham
pod kuchennym stołem
krusząc lawendę
zajadając truskawki
pozazdroszczą nam
kwitnących zimą dźwięków
zza ściany śmiejących się głośno
mojej Miłości.
słonecznej jesieni
pełnej kwitnących pomarańczy
zachodów słońca - namiętności
uśmiechów jak z pocztówki
spełnionych marzeń
ciepłego sierpniowego deszczu
zapiszę każde Twoje kocham
pod kuchennym stołem
krusząc lawendę
zajadając truskawki
pozazdroszczą nam
kwitnących zimą dźwięków
zza ściany śmiejących się głośno
mojej Miłości.
poniedziałek, 4 lutego 2013
Luty.
Czas ma to do siebie, że trudno za nim nadążyć. Choćbym nie wiem, jak bardzo chciała go cofnąć, zatrzymać, nie mogę. Nie da się. Jakkolwiek żałuję, chcę zmienić, naprawić, rozwiązać, nie mogę. Nie jestem Bogiem. Liczę kolejne chwile, analizuję każdy promień słońca, każde westchnienie nieba, każdą kroplę deszczu. Upatruję sens we wschodzącym słońcu, odlatujących łabędziach, powrotach wiosny. Za dużo by opisać, każdą cząstkę pojedynczego dnia, by pokazać, jak bardzo się staram. Staram przeżyć życie w pełni, tak mocno, jak to tylko możliwe. Zwracając uwagę na każdy zachód słońca, każdy nów księżyca, przydrożne krzyże, wszechogarniającą ułudę, boję się, że nie starczy mi czasu. Boję się, że nie zdążę.
Wszystkie przeszłe zdarzenia, budują we mnie ogromną miłość do życia, choć i żal jest niemały. A raczej ogromny. Czasami mam ochotę zasnąć w króliczej norze, gdzieś pod ziemią i pomyśleć, że wszystko, co najlepsze jeszcze przed nami.
Jestem szczęśliwa. Bardzo szczęśliwa. Ale i świadoma tego, że wszystko kiedyś się kończy. Dzisiaj wiem, czego się boję, ale nadal nie wiem, jak z tym się uporać. Jest mało spraw, których jestem w życiu pewna. Jedną z nich jest fakt, że.. luty nigdy nie będzie dobry.
Wszystkie przeszłe zdarzenia, budują we mnie ogromną miłość do życia, choć i żal jest niemały. A raczej ogromny. Czasami mam ochotę zasnąć w króliczej norze, gdzieś pod ziemią i pomyśleć, że wszystko, co najlepsze jeszcze przed nami.
Jestem szczęśliwa. Bardzo szczęśliwa. Ale i świadoma tego, że wszystko kiedyś się kończy. Dzisiaj wiem, czego się boję, ale nadal nie wiem, jak z tym się uporać. Jest mało spraw, których jestem w życiu pewna. Jedną z nich jest fakt, że.. luty nigdy nie będzie dobry.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




