jak na złość
skrępowana
na przekór ścierpnięta
wciąż to samo
zbyt dosłownie
trochę przesadnie
milionem pytań
bez sensu
wybierz się ze mną
na majowe świątki
czarne piątki
złote niedziele
wisisz i nie grzmisz
ostatecznie
karcąc mnie
deszczem?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz