tak wielką noszę w sobie pustkę
milion bezinteresownych wrzasków
poza światem
ponad ziemią
o zachodzie słońca
pozamykałam na klucz przekleństwa
tak bardzo zgorzkniała
noc się skończy
gwiazdy spadną
pozostanie tęsknota
może więc zawczasu pokrusz moje ręce
nim zdążę cokolwiek - nim zasnę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz