wtorek, 12 sierpnia 2014
10 dni...
Za 10 dni wielki dzień.. Zaczyna mnie łapać stres z tym związany. Sądzę, że wszystko pójdzie dobrze a wręcz doskonale, mam nadzieję, że Maciej będzie ze mnie dumny. Oby wszystko się udało. Zależy mi tylko i wyłącznie na tym, żeby Maciej był szczęśliwy i żeby uśmiech nie opuszczał jego buzi. Wtedy wszystko będzie dobrze!
Mój przyszły Mąż jest najważniejszy i to właśnie jego szczęście liczy się dla mnie najbardziej. Bardzo chciałabym być wystarczająco dobra, wyglądać najpiękniej jak tylko potrafię, właśnie DLA NIEGO. Mam nadzieję, że idealnie spasowałam wszystkie dodatki, że jedzenie będzie dobre, sesja uda nam się w 100%.. Zostało 10 dni a mnie już łapie stres.. Boże, co będzie w dzień Ślubu?! :)
JESTEM SZCZĘŚLIWA. Brakuje tylko własnego kawałka podłogi. Ale już niedługo. Już niebawem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz