niedziela, 14 października 2012

Tęsknoty.

jesienią zdarzają się tęsknoty -
błękitne ptaki
na papierowych sznurkach

kroją na kawałki i palą mnie na stosie
ślą życzenia z wiatrem
miłosierdzie w drewnianych kufrach

może mnie usłyszysz kiedy spojrzę
może mnie zobaczysz
kiedy szepnę

modlitwą wrzaskiem śmiechem
gdzie mój brzeg bez odpowiedzi
głuche telefony puste buty

jesienią zdarzają się tęsknoty -
lawendowe ptaki
na drewnianych nogach

depczą po piętach i kładą się w mej głowie
pozdrawiają z nieba
mosiężnym zachodem słońca.


















Powieści.

w jesieni
najbardziej lubię wspomnienia 
czerwone zleżałe wino 
i tonę pożółkłych 
listów 

może jutro 
dojdzie jeśli dojdzie 
donikąd 

aniołowie nie słuchają 
patrzą na mnie z góry 
i wciąż  
telefon głuchy 

w jesieni 
najbardziej lubię wieczory 
długie zobowiązujące myśli 
nigdy niekończące się 
powieści.

Nie tym razem.

posypią się schody 
nieskończone 
donikąd - od zawsze 
zapomnę 

kim jestem i po co -
zawisnę 

między waszymi rękami 
na waszych spojrzeniach 
coraz bardziej 
ciążąc

skruszę chore powieki 
zamarznięte wczorajszym 
do widzenia żegnaj 
nie tym razem.




Gdzieś na końcu.

lubię zajadać łyżkami
szczęście
lekko truskawkowe
zamglone

nieosiągalne
na wyciągnięcie snu
przyćmione rzeczywistością
nie odchodź -

jeszcze raz krzyknę
wniebogłosy
może mnie zatrzymasz
może zaskoczysz

weźmiesz w ramiona by upuścić
szeptem wzniecisz powódź
emocjonalne zatrzęsienie
gdzieś na końcu

mojej głowy.



czwartek, 11 października 2012

Bardziej.

pokaż mi
jak żyć

jak odnaleźć
kiedy deszcz -
w siwej mgle
zbłąkany

ugrzej skostniałe
myśli

niech wiem -
jesteś
codziennie
bardziej


Jeszcze.

ubiorę się dla Ciebie
w zapach świeżych farb
po łokcie ubrudzona
miłością

nieśmiała
tak bardzo naiwna

w twojej pachnącej koszuli
głęboki brzask chowając
jednym ciepłym tchem
proszę

nie musisz iść
jeszcze



Dla mojej Miłości.