jesienią zdarzają się tęsknoty -
błękitne ptaki
na papierowych sznurkach
kroją na kawałki i palą mnie na stosie
ślą życzenia z wiatrem
miłosierdzie w drewnianych kufrach
może mnie usłyszysz kiedy spojrzę
może mnie zobaczysz
kiedy szepnę
modlitwą wrzaskiem śmiechem
gdzie mój brzeg bez odpowiedzi
głuche telefony puste buty
jesienią zdarzają się tęsknoty -
lawendowe ptaki
na drewnianych nogach
depczą po piętach i kładą się w mej głowie
pozdrawiają z nieba
mosiężnym zachodem słońca.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz