wtorek, 26 marca 2013
niedziela, 24 marca 2013
Dzień dobry.
nie ma nie czuć
połamanych kwiatów
zapomnianych mogił
otępiały świat
zrywają się z drzew
wysuszone dawniej myśli
słodzą mi herbatę
goryczą parzą usta
ponad światem
między księżycami
gdzieś po zachodzie słońca
w rozpadzie gwiazd
zbierając się do wyjścia
upadając raz za razem
mimo wszystkich ran
dzień dobry
połamanych kwiatów
zapomnianych mogił
otępiały świat
zrywają się z drzew
wysuszone dawniej myśli
słodzą mi herbatę
goryczą parzą usta
ponad światem
między księżycami
gdzieś po zachodzie słońca
w rozpadzie gwiazd
zbierając się do wyjścia
upadając raz za razem
mimo wszystkich ran
dzień dobry
poniedziałek, 18 marca 2013
Schowam się raz jeszcze.
można się zakochać
w samotnych wieczorach
niczyich dźwiękach
bezdomnych myślach
mogłabym już zawsze
pod osłoną nocy
we wczorajszym uśmiechu
na przekór
wszystko co mogłam
wszędzie gdzie będę
schowam się raz jeszcze
uklęknę
w samotnych wieczorach
niczyich dźwiękach
bezdomnych myślach
mogłabym już zawsze
pod osłoną nocy
we wczorajszym uśmiechu
na przekór
wszystko co mogłam
wszędzie gdzie będę
schowam się raz jeszcze
uklęknę
niedziela, 17 marca 2013
Lato.
pachniesz jak wiatr
lipcowy tuż po zachodzie
gdy skóra ciepła jeszcze
od pieszczot
lipcowe spełnione moje
tysiąc metrów nad ziemią
sięgając chmur
tak po prostu
lazurowym niebem
nieskończonym ciepłem
szumem grzesznych myśli
dotykasz moich powiek
nie pozwól mi zasnąć
smakuj ze mną lato
jakby miało trwać wiecznie
na przemian
z deszczem.
- mojemu Maciejowi.
lipcowy tuż po zachodzie
gdy skóra ciepła jeszcze
od pieszczot
lipcowe spełnione moje
tysiąc metrów nad ziemią
sięgając chmur
tak po prostu
lazurowym niebem
nieskończonym ciepłem
szumem grzesznych myśli
dotykasz moich powiek
nie pozwól mi zasnąć
smakuj ze mną lato
jakby miało trwać wiecznie
na przemian
z deszczem.
- mojemu Maciejowi.
Dobrze.
na szczycie tropikalnych myśli
o wschodzie słońca
musem pomarańczowym
w moich ustach
muśnij jeszcze raz
moje wydumane ego
rzęsami spojrzeniem
szeptem
uspokoi mnie
szum morskich fal
pośród czarnych nocy
gorących spełnionych marzeń
kolejny raz
liczę się dla Ciebie
ze słowami
zostało kilka milionów chwil
wykorzystajmy je
dobrze.
- mojemu Maciejowi.
o wschodzie słońca
musem pomarańczowym
w moich ustach
muśnij jeszcze raz
moje wydumane ego
rzęsami spojrzeniem
szeptem
uspokoi mnie
szum morskich fal
pośród czarnych nocy
gorących spełnionych marzeń
kolejny raz
liczę się dla Ciebie
ze słowami
zostało kilka milionów chwil
wykorzystajmy je
dobrze.
- mojemu Maciejowi.
czwartek, 14 marca 2013
Nagle spaść.
można by tak
raz dwa trzy
kroplą deszczu
nagle spaść
niespodzianie
zupełnie naturalnie
niebiańsko
pruderyjnie
na cóż mi sen
czuwaniem
skraplam umęczone
oczy
pozostaje niewyjaśnione
cztery pięć sześć
nie ma cię
na cóż mi sen
- św.P. T .
raz dwa trzy
kroplą deszczu
nagle spaść
niespodzianie
zupełnie naturalnie
niebiańsko
pruderyjnie
na cóż mi sen
czuwaniem
skraplam umęczone
oczy
pozostaje niewyjaśnione
cztery pięć sześć
nie ma cię
na cóż mi sen
- św.P. T .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





