nie ma nie czuć
połamanych kwiatów
zapomnianych mogił
otępiały świat
zrywają się z drzew
wysuszone dawniej myśli
słodzą mi herbatę
goryczą parzą usta
ponad światem
między księżycami
gdzieś po zachodzie słońca
w rozpadzie gwiazd
zbierając się do wyjścia
upadając raz za razem
mimo wszystkich ran
dzień dobry

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz