można by tak
raz dwa trzy
kroplą deszczu
nagle spaść
niespodzianie
zupełnie naturalnie
niebiańsko
pruderyjnie
na cóż mi sen
czuwaniem
skraplam umęczone
oczy
pozostaje niewyjaśnione
cztery pięć sześć
nie ma cię
na cóż mi sen
- św.P. T .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz