nie miewa emocji
krzty przyzwoitości
choć na nich grywa
za często
za gęsto
za wcześnie
piękną tragiczną sczerniałą
od niedawna cierpką
przeterminowaną
pija herbatę o trzeciej nad ranem
i śmieje mi się w twarz
depcze bezcenne
zaniedbuje zadbane
bezcześci świętości
woła o pomstę do nieba
potępiona

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz