zimą tęsknota zamarza
na kawałki
kruszy się w herbacie
trzeszczy między zębami
swąd śniegu dookoła
w ciszy za daleko
nie wiem
może zbyt dosłownie
wyuczona na pamięć
recytowana przy śniadaniu
jak niechciany pacierz
mokrych oczu wokół mnie
za dużo zbyt wiele
by zapomnieć
Śp. T.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz