tyle już tęsknot
spadło z nieba nieproszonych
głuchym wołaniem o jutro
wolnym tańcem wczorajszym
zasłuchana w ciszy
zapamiętana
wydrążona milionem łez
sama
patrzę w przyszłość i nie widzę
słucham liczę
wszystkie moje brzegi -
bez odpowiedzi
o czwartej nad ranem
kiedy wstanę
ostatni raz zmarzniesz
czekając.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz