jesień przyszła
ogarniając zapachem wina
moje usta
nie wiem nie chcę nie widzę
może zasnę dziś później
w pomarańczowej próżności
tam gdzie najbardziej lubisz
w kącie Twojej głowy
ubrana do połowy
lubieżnie patrząc w przyszłość
chciwie chwytam szczęście
wiem że będziesz
kolejną zimę
przy mnie
Mojej Miłości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz