zasłuchani w bezdechu
pośród czerwcowych traw
uciekać i żyć
czy zostać bez Ciebie
jak wiele nam umknęło
między palcami
w zamykaniu ciepłych
szeptów
w za długim przestoju
modląc się o Twoje ręce
nie pragnąc
nic więcej
- Mojej Miłości

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz