sobota, 15 grudnia 2012

Kwiecień 2008, 22:00, gdzieś z tyłu ogrodu..

skąd się wziąłeś właśnie ze mną 
w tym samym miejscu
tak nagle
pod osłoną nocy
w samym środku zwierzeń

kilka łez zadławiło rozum
w płucach kurzem ostało się
cierpienie
bo tak szczerze mówiłeś
tak głośno szeptałeś

i czułam
jakbyśmy bili
razem a jednak

22.42
czas jechać przepraszam
kiedy się zobaczymy?
mogę Cię przytulić?

serce waliło jak młotem
oszalałe
dzikie
rozhisteryzowane

Twoje. 






- Mojej Miłości, (pamiętasz?)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz