skrzypisz
w najczarniejszym pokoju świadomości
pukając anemicznie - ledwie dysząc
szumisz w uszach świeżą rosą
spływasz po policzkach
w najcichszy możliwy sposób
czytając między wierszami
przeciskasz ostatnie promienie słońca
rozstały się łabędzie - każdy w swoją stronę
jaśnieją noce czarnieją dni
a sny coraz śmielsze
spotkamy się jeszcze?
- Św.P. T.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz