zapadłam się we śnie
trzymając resztki gwiazd
spalonych wspomnień
spopielonych dni
chłodne poranki chłodne dnie
czekając na jesień
miliony westchnień
nieznanych
wrzaski milczeniem przybrane
maluję na różowo
zamiatając rzęsami
ostatnie promienie dnia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz